Od renesansowych studiów anatomicznych po impresjonistyczną grę światła – akt przez wieki zajmował szczególne miejsce w sztuce i edukacji akademickiej. Stanowił nie tylko studium ludzkiego ciała, lecz także pretekst do poszukiwań estetycznych i symbolicznych. Przez ten pryzmat, poszukiwań formalnych można postrzegać akt w odniesieniu do twórczości Zbyluta Grzywacza: „W czasach Akademii moje główne zainteresowania dotyczyły formy, nie treści. Zanim zostałem malarzem fabuły i znaczeń, rysowałem głównie akty i martwe natury; typowa ikonografia akademicka, żadnych kompozycji z wyobraźni. Liczył się przede wszystkim warsztat, szukanie formy, sposobów rysunkowych (…)” ((Auto)portret artysty z czasów młodości. Ze Zbylutem Grzywaczem rozmawia Joanna Boniecka, [w:] Zbylut Grzywacz 1939-2004, kat. wyst., marzec-czerwiec 2009, Muzeum Narodowe w Krakowie, red. Joanna Boniecka i Jacek Waltoś, Kraków 2008, s. 20).
Prezentowany akt to przykład wczesnej twórczości Grzywacza, która powstała w okresie studiów w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Azymut na tym etapie twórczości Zbyluta Grzywacza wyznaczały eksperymenty inspirowane doświadczeniami kubistów. Od Pabla Picassa i George’a Braque wywiódł lekcję konstruowania obrazu, a na malowidłach Poussina uczył się budowania kompozycji. Akty Grzywacza przedstawiają i przybierają różne postacie: fotorealistycznych rysunków ołówkiem, ekspresyjnych prac wykonanych tuszem, efemerycznych pasteli na papierze pakowym, a także monumentalnych olejnych kompozycji malarskich. Figuratywny język sztuki traktował jako sposób komunikacji pomiędzy autorem a odbiorcą, a zarazem sposób na „uziemienie” sztuki w rzeczywistym doświadczeniu. Tego rodzaju imperatyw twórczy przyświecał członkom krakowskiej grupy Wprost (1966-1986), której współtwórcą był Grzywacz. Jak podkreślał Tadeusz Nyczek: „Wprostowcy (...) zamanifestowali zainteresowanie właśnie dla życia, a nie życia sztuki, obeszli spory wewnątrzartystyczne, by zaznaczyć swoją obecność przede wszystkim wśród ludzi” (T. Nyczek, Paradoksy grupy Wprost, „Twórczość” 1979, nr 3, s. 94).