Zbigniew Kosycarz przez dziesięciolecia dokumentował powojenne Wybrzeże, tworząc rozległe archiwum Gdańska, Gdyni i całego Pomorza. Jako fotoreporter „Dziennika Bałtyckiego” i „Głosu Wybrzeża” interesował się nie tylko wydarzeniami o charakterze oficjalnym, lecz także zwyczajnym rytmem miasta: pracą, wypoczynkiem, ulicą i zmieniającymi się obyczajami. Dzięki temu jego fotografie pokazują modernizację regionu nie jako abstrakcyjny proces, lecz jako doświadczenie ludzi korzystających z nowych przestrzeni.
Jednym z takich miejsc był basen na Polance Redłowskiej, otwarty w 1952 roku. Kompleks zaprojektowany przez Leszka Dąbrowskiego i Witolda Rakowskiego obejmował pełnowymiarową pływalnię, wieżę do skoków, brodzik, trybuny, szatnie i tarasy wypoczynkowe. Położenie nad morzem oraz pomysł napełniania niecek wodą z Zatoki Gdańskiej miały uczynić z niego wizytówkę nowoczesnej Gdyni.
Basen realizował modernistyczny ideał miasta podporządkowanego zdrowiu, sportowi i wspólnemu wypoczynkowi. Fotografia Zbigniewa Kosycarza zachowuje właśnie ten społeczny wymiar architektury: nie monumentalny obiekt, lecz miejsce używane, oswojone i wypełnione codziennością. Dziś, gdy kompleks już nie istnieje, zdjęcie staje się świadectwem utraconego fragmentu Gdyni i epoki, w której nowoczesność miała być dostępna dla wszystkich.