„Dla Wojciecha Pietrasza malowanie jest procesem tak naturalnym i organicznym, jak oddychanie. W tworzeniu obrazu zatem etap ekspresji malarskiej wydaje się być u niego pozbawiony konfliktu. [Artysta] pozwala ponadto odbiorcom jego malarstwa skonfrontować się z własnym wewnętrznym światem przepełnionym destrudo, libido i związanymi z nimi lękami w całej ich psychologii, ale także fizjologii. Fizjologiczność emocji i instynktów Pietrasz zawiera zarówno w formie, jak i strukturze swoich obrazów. (…) są [one] jak płótna, które od zarania towarzyszyły ludzkiej fizjologii, by stać się jej utrwalonym śladem”.
TOMASZ PAWEŁ POTACZEK W OPISIE WYSTAWY WOJCIECHA PIETRASZA W CENTRUM SZTUKI WSPÓŁCZESNEJ SOLVAY W KRAKOWIE