Władysław Jarocki. Mistyczna Huculszczyzna
Władysław Jarocki zaraz obok malarzy takich jak Teodor Axentowicz czy Kazimierz Sichulski zaliczany jest do grona najwybitniejszych ilustratorów Huculszczyzny. Region ten zlokalizowany w Karpatach Wschodnich cieszył się szczególnym zainteresowaniem młodopolskich artystów. Huculszczyzna, obok wsi podkrakowskich i Podhala stała się malowniczym plenerem dla wszystkich chłopomanów działających na przełomie XIX i XX stulecia. Inspirowała twórców także i później. Powracali oni w ten rejon jeszcze w okresie dwudziestolecia międzywojennego.
Twórca wielokrotnie reinterpretował i powtarzał raz opracowane kompozycje. Skupiał się w nich głównie na wątkach związanych ze sferą sacrum. Chętnie obrazował procesje pątników zmierzających do drewnianej cerkwi czy sceny świąteczne. Najczęściej przedstawiał w nich Święto Jordanu i Matki Boskiej Gromnicznej. Wszystko w nastrojowej, zimowej scenerii. Również i pogrzebowe korowody stanowią u Jarockiego motyw, który pojawia się niezwykle często. Podążający za jadącym na przedzie wozem korowód żałobników, pomimo swojego prozaicznego wyglądu, wydaje się uczestniczyć w pozaziemskim misterium. Malarz z niesamowitą wrażliwością odtwarza tu świat wiejskiej ludności, w życiu której religia i związana z nią obrzędowość stanowi najwyższą wartość. Zainteresowanie jakie Jarocki przejawiał wobec wsi i folkloru wpisuje się w nurt młodopolskich fascynacji ludowością, tak żywy około roku 1900.
Święto Jordanu, tak chętnie obrazowane przez malarzy, miało miejsce nad rzekami – Dnieprem czy Prutem. Odwoływało się ono do chrztu samego Chrystusa w Jordanie. Święcenie wody w dniu 19 stycznia (według kalendarza juliańskiego) było i zresztą jest czymś na wzór tajemniczego misterium. Pamiętać należy, że już od wieków wszelkie obrzędy Wschodu przepełnione były niezwykłą tajemniczością i mistyką. Podobnie dzieje się na obrazie Jarockiego, który ukazał tu nieprzebrane rzesze pątników niosących wodę oraz chorągwie i jednocześnie odprawiających modły.