„Tak więc moje rzeźby są realizacją wyobraźni. Jeden z krytyków nazwał to 'igraszkami wyobraźni', ale w istocie jest to droga – jak każdego twórcy – poszukiwawcza i w zamierzeniu odkrywcza, aczkolwiek nie zawsze w pełni efektowna. Nie eksperymentuję, dokonując zmian modelowych, lecz zmierzam w kierunku zmaterializowania w kształt – myśli koncepcyjnej”.
WŁADYSŁAW FRYCZ, 1995
Gdy rzeźbiarz żartobliwie wspominał początki swej kariery, przywołał dziecięce zabawy z plasteliną oraz młodzieńcze prace z czasów okupacji: kukiełki do teatrzyku. W swojej konsekwentnej działalności najczęściej sięga po metal, materiał wymagający podejmowania szybkich i pewnych decyzji. To glina jednak pozwoliła artyście uzyskać inne jakości, takie jak plastyczne kształtowanie form zbliżone do rysunku, będące procesem ciągłego dochodzenia do perfekcji. Sam Frycz wykorzystywał analogię rzeźby i malarstwa, która zasadza się „na jedności kształtu, koloru i materiału” („Forma, kształt, tworzywo”, Katalog wystawy Władysława Dariusza Frycza, 1995 Warszawa Rynek Starego Miasta, s. nlb.) Władysław Frycz słynie przede wszystkim z rzeźb plenerowych, w tym sławnej podziurawionej metalowej żyrafy z I Biennale Rzeźby w Metalu. Artysta chętnie uczestniczył w wydarzeniach tego typu i tworzył prace do parków i przestrzeni publicznej. Prezentowana rzeźba wpisuje się w ekspresyjny nurt polskiej rzeźby o wyraźnej dadaistyczno-surrealistycznej proweniencji, której trzonem jednak pozostawało zainteresowanie ludzką postacią. Frycz sięgnął po otwartą formę. Silnie zdeformowaną głowę starotestamentowego przywódcy Izraelitów cechuje ogólnikowość, celowe wyrugowanie detalu, świadczące o żywiołowości autora, jego twórczej swobodzie i potrzebie kierowania się intuicją.