Pierwsze próby malarskie Wilhelma Sasnala sięgają czasów nauki w technikum chemicznym. Wówczas powstał jego pierwszy obraz – widok Wawelu, wykonany na podstawie fotografii Adama Bujaka. Te wczesne doświadczenia, rozwijane później w trakcie studiów na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, miały fundamentalne znaczenie dla kształtowania się jego języka artystycznego. Już na tym etapie twórca dążył do maksymalnego uproszczenia formy i syntezy rzeczywistości, poszukując możliwie najprostszych środków do przedstawienia otaczającego go świata. Jak podkreśla Łukasz Gorczyca, jego obrazy przypominają rozbicie rzeczywistości na elementarne fragmenty niczym części układanki. W ten sposób Sasnal starał się opisać świat materialny, jednocześnie odkrywając codzienność i badając jej znaczenia poprzez malarstwo.
Charakterystyczną cechą jego twórczości jest brak hierarchii w wyborze tematów. Sasnal czerpie inspiracje z niezwykle różnorodnych źródeł – od prasy, billboardów i podręczników szkolnych po uważną obserwację własnego otoczenia. Ta rozpiętość tematyczna idzie w parze z nieustannym eksperymentowaniem ze stylem. Artysta swobodnie nawiązuje do kluczowych nurtów malarstwa II połowy XX wieku, tworząc własną mozaikę odniesień, w której można dostrzec echa taszyzmu, abstrakcji geometrycznej, fotorealizmu i pop-artu. Wczesne obrazy Sasnala pozostają zwykle łatwe do zidentyfikowania i łączą się z ich pierwotnym kontekstem wizualnym, jednak jego nowsze prace coraz częściej wymykają się jednoznacznym klasyfikacjom.
Artysta nie dystansuje się od nadmiaru obrazów krążących we współczesnym świecie – przeciwnie, świadomie go przyjmuje. Podążając za własnymi wrażeniami, buduje indywidualny, subiektywny świat przedstawień. Nie chodzi mu jednak o krytykę mediów czy samego obiegu wizualnego, ale o próbę potwierdzenia własnego sposobu widzenia i zawłaszczenia rzeczywistości poprzez malarstwo, które staje się narzędziem osobistego poznania.
Twórczość Wilhelma Sasnala trwale wpisała się w kanon współczesnej sztuki. Świadczą o tym nie tylko liczne wystawy indywidualne w prestiżowych instytucjach na całym świecie, lecz także konteksty, w których prezentowane są jego prace. Dobrym przykładem jest tegoroczna wystawa w Fondation Beyeler zatytułowana „There is only one thing I fear in life, my friend: One day, the black will swallow the red”. Ekspozycja poświęcona była artystom redefiniującym tradycyjne malarstwo i nadającym mu nowe kierunki rozwoju. Każda z sal koncentrowała się na innym twórcy – obok dzieł Pabla Picassa, Marka Rothko czy Marlene Dumas zaprezentowano tam również prace Wilhelma Sasnala.