„Poświęciłem sporo czasu na przemyślenie tego, czym jest dla mnie malarstwo. Wtedy pierwszy raz zdecydowałem się wyjść poza podobrazie, przełamać przestrzeń płótna. Pojawiła się u mnie potrzeba eksploracji granic malarstwa. Zorientowałem się, że muszę odrzucić wszystko, czego się nauczyłem, zrezygnować ze wszystkiego, czym nasiąknąłem, i wrócić do podstaw: linii, plamy, koloru. Pozbyłem się figury człowieka, przedstawialności. Zacząłem prosto: mieszaniem kolorów, budowaniem przestrzeni poprzez plamę”.
TOMEK BARAN