Tomasz Tatarczyk od początku swojej artystycznej drogi wyróżniał się konsekwencją w podejściu do materialności obrazu i redukcją środków, które – zamiast osłabiać przekaz – kondensują go i nasycają dzieło znaczeniem. Artysta, wywodzący się z pracowni Jana Tarasina, szybko zwrócił się ku formułom operującym atmosferą ciszy oraz fragmentarycznością. W przeciwieństwie do większości twórców jego pokolenia, którzy eksplorowali konceptualne strategie, Tatarczyk pozostał wierny obrazowi jako autonomicznej przestrzeni doświadczenia. Nie oznacza to jednak konwencjonalności: jego malarstwo wyrasta z dogłębnej refleksji nad statusem przedmiotu oraz samą powierzchnią płótna jako miejsca porządkowania sensów.
Właśnie w tym wczesnym etapie twórczości powstał prezentowany w niniejszym katalogu dyptyk „Czarna okładka”. Monumentalnie przeskalowana, niemal abstrakcyjna połać czerni stanowi tu nie tyle odwzorowanie książkowej okładki, ile jej daleko idące przetworzenie: Tatarczyk traktuje motyw jako pretekst do stworzenia intensywnej, materialnej powierzchni, w której przedmiot zatraca swoją dosłowność, stając się przestrzenią obcowania. Zamiast ilustracyjności otrzymujemy autonomiczny fragment rzeczywistości wyniesiony do rangi ikonicznego przedmiotu – tak bliski, że niemal przytłaczający. Zbliżenie, skala i operowanie prostą, pojedynczą formą wpisują się w charakterystyczną dla Tatarczyka strategię przenoszenia percypowanego detalu w sferę doświadczenia kontemplacyjnego.
Kluczowym elementem dyptyku zdają się realne otwory w płótnie – sygnatura procesu, świadectwo zainteresowania artysty materialnością obrazu jako fizycznego obiektu i integracja płótna z naniesioną na nie farbą. Tatarczyk płótno traktuje jak skórę – podatną na zranienia – wzmacniając tym samym wrażenie bliskiego, cielesnego kontaktu z dziełem. W obrazie tym ujawnia się charakterystyczne dla Tatarczyka napięcie: między intymnością spojrzenia a monumentalnością skali, między konkretnością przedmiotu a jego metaforycznym ciężarem.