Twórczość Tadeusza Dominika pozostaje szczególnym świadectwem poszukiwania harmonii między światem natury a językiem nowoczesnego malarstwa. Dominik, uczeń Jana Cybisa, wypracował własny idiom artystyczny, który wymyka się prostym klasyfikacjom. Jego obrazy, choć zakorzenione w tradycji postimpresjonizmu i polskiego koloryzmu, niosą w sobie element abstrakcji – otwierającej widza na doświadczenie czystego rytmu barw i form. W centrum jego sztuki stoi natura, lecz nigdy nie przedstawiona wprost. Artysta przeobrażał pejzaż, kwiaty czy ogrody w znaki malarskie, sprowadzał je do esencji: barwnych plam, pulsujących układów, powtarzalnych struktur.
Dominik potrafił łączyć zmysłowe bogactwo koloru z monumentalną prostotą kompozycji. Intensywna czerwień „Morza czerwonego” układa się w organiczny, falujący porządek, przywodzący na myśl widok nie w sensie realistycznego przedstawienia, lecz jako symboliczny żywioł. Tytułowe „morze” to przestrzeń nieograniczona, dynamiczna, w której oko widza zanurza się jak w czystej kolorystycznej materii.
W obrazie odnajdujemy zasadnicze cechy malarstwa Dominika. To przede wszystkim rytmiczność – jego kompozycje zawsze są oparte na powtarzalnych układach barwnych, które budują wrażenie ruchu i ciągłości. Jak stwierdził sam artysta: „Jeżeli mógłbym decydować w dzieciństwie, co wybrać, zająłbym się raczej muzyką. Miałem, jak mówiono, słuch absolutny, wyśmienitą pamięć muzyczną... Ale rysowanie od dziecka przeważyło – prawdopodobnie było mocniejsze” ([cyt. za:] Zbigniew Taranienko, Wizja natury. Dialogi z Tadeuszem Dominikiem, Warszawa-Olszanica, 2016, s. 100). To także nadrzędna rola koloru – dla Dominika kolor był nie tylko środkiem opisu, lecz także autonomiczną wartością, która posiada własną dynamikę i emocjonalną moc. Wreszcie – synteza natury: artysta nigdy nie rezygnował z odwołań do realnego świata, lecz podporządkowywał go własnemu systemowi wyrazu, przez co jego obrazy sytuują się na granicy pejzażu, abstrakcji i ornamentu.
Z kolei „Róża” ukazuje inny wymiar języka Dominika – bardziej intymny, skoncentrowany na geście pojedynczego motywu. Róża nie zostaje przedstawiona jako botaniczny detal, lecz jako znak – centrum kompozycji, wokół którego pulsuje energia barw. Dominik nie interesuje się opisem płatków ani realistyczną formą. „Róża” jest obrazem o charakterze niemal medytacyjnym: wyciszonym, skupionym na symbolice wzrastania i trwania. Kryje w sobie pewien szczególny motyw: róże pojawiające się na płótnach Dominika malowane były z miłości.
Prezentowane płótna są nie tylko świadectwem niezwykłej wrażliwości artysty, ale i jego konsekwentnej postawy twórczej – łączenia natury i abstrakcji, emocji i formy, ekspresji i harmonii. „Morze czerwone” odsłania siłę żywiołu barwy, podczas gdy „Róża” wprowadza widza w przestrzeń refleksji i ciszy. Ukazują charakterystykę języka malarskiego Dominika – artysty, który potrafił uchwycić to, co ulotne i nieuchwytne, i przełożyć je na uniwersalny język malarstwa.