Malarstwo Tadeusza Dominika to jedno z najbardziej rozpoznawalnych ujęć natury w polskim malarstwie powojennym. Natury jednak rozumianej nie jako pejzaż, lecz energetyczne zjawisko; jako proces nieustannego stawania się. Artysta już we wczesnych latach 60. wypracował język, który pozwolił mu przekroczyć granice mimetyczności: świat widzialny został przez niego zredukowany do zestawu organicznych znaków – plam, punktów, migotliwych smug barwnych – tworzących autonomiczny układ odniesień. Dominik nie chciał naśladować rzeczywistości w sposób dosłowny. Zdecydowanie większy potencjał ideowy dostrzegał bowiem w syntezie, jak gdyby prowadząc z naturą nieustanny dialog oparty na intuicji i obserwacji.
W pracach prezentowanych w katalogu widoczna jest pełna krystalizacja tego języka. Artysta porzuca informelową swobodę na rzecz większej jasności kompozycji: formy stają się bardziej zwarte, rytmy – precyzyjniej uporządkowane, a kolor – intensywny, lecz wyważony. Charakterystyczne owalne pola barwne tworzą malarskie ekosystemy, w których każda plama wydobywa z siebie świetlistą energię niczym element żywej tkanki jakiejś większej całości.
Dominik, wychowany w tradycji koloryzmu, przekształcił jej założenia w nowoczesny, osobny idiom. Kolor nie pełni w jego obrazach funkcji opisowej, lecz staje się substancją formotwórczą – buduje napięcia, porządkuje ruch, organizuje percepcję. Ten rodzaj malarskiej syntezy tworzy wrażenie „mikrokosmosów”, w których codzienny, zwykle niezauważalny puls świata zostaje uchwycony w niemal muzycznej postaci.
Mimo wyraźnej afirmacji życia malarstwo Dominika nie jest pozbawione refleksji. Zawarta w nim energia podlega bowiem stałym przemianom, a czyste barwy – choć radosne – niosą w sobie świadomość ulotności. Dzięki temu jego twórczość, zanurzona w doświadczeniu natury, staje się zarazem medytacją nad porządkiem świata wpisanym weń rytmem, który łączy materię, zmysłowość i duchowy wymiar ludzkiego istnienia.