Tadeusz Boruta urodził się w 1957 w Krakowie, mieście, w którym historia i kultura splatają się z codziennym życiem, a sztuka nieustannie prowokuje do refleksji. Od samego początku jego droga twórcza łączyła w sobie dwie sfery: malarską i filozoficzną. Studiował malarstwo na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie w 1983 uzyskał dyplom z wyróżnieniem w pracowni Stanisława Rodzińskiego, a równocześnie ukończył filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej w 1984. To wyjątkowe połączenie wykształcenia artystycznego i filozoficznego ukształtowało jego poszukiwania: artysta od początku dążył do obrazu, który nie tylko przedstawia rzeczywistość, lecz także odsłania jej głębszy sens.
W latach 80. był jednym z animatorów Ruchu Kultury Niezależnej, inicjatywy skupiającej twórców poszukujących wolności poza oficjalnym, politycznie kontrolowanym obiegiem sztuki. W tym okresie jego malarstwo nabrało wyraźnego wymiaru etycznego. Obrazy stawały się formą sprzeciwu wobec dehumanizacji, a każda wystawa niosła ze sobą znaczenie manifestu. Jednym z przełomowych wydarzeń była ekspozycja „W stronę osoby” w 1985 – jedno z pierwszych publicznych wystąpień nurtu tzw. figuracji podmiotowej, w którym centralne miejsce zajmuje człowiek jako osoba, a nie jako pretekst dla formy. Krytyka odczytała projekt jako próbę obrony podmiotowości oraz odzyskania w sztuce przestrzeni dla ludzkiego doświadczenia.
Od 2004 Boruta związany jest z Uniwersytetem Rzeszowskim, gdzie prowadzi Pracownię Malarstwa Monumentalnego, a od 2010 kieruje Zakładem Malarstwa. W 2013 otrzymał tytuł profesora. Jako pedagog konsekwentnie rozwija własny język malarski i inspiruje młode pokolenia do refleksji nad sztuką figuratywną, która – w jego rozumieniu – nie jest nostalgicznym powrotem do tradycji, lecz świadomym wyborem drogi prowadzącej ku człowiekowi. W pracach artysty ciało i duch tworzą nierozerwalną całość; obraz staje się przestrzenią, w której można przywracać godność, doświadczyć obecności i zrozumieć własne istnienie.
Twórczość Boruty cechuje głęboka humanistyczna wrażliwość. Bohaterowie płócien, często nadzy i bezbronni, balansują między duchowym napięciem a ciężarem codziennego życia. Kompozycje, inspirowane renesansem i klasycyzmem, nie rekonstruują dawnych form, lecz przetwarzają je przez współczesną wrażliwość – pełną zranień, niepewności i poszukiwania sensu. W obrazach powracają pytania o relacje człowieka z Bogiem, drugim człowiekiem i samym sobą, a każdy gest malarski wydaje się próbą uchwycenia nieuchwytnego – prawdy o człowieku w jego kruchości i sile.
Artysta nie oddziela praktyki malarskiej od refleksji teoretycznej. W swoich tekstach i wykładach podkreśla, że sztuka powinna zachować wymiar metafizyczny. Obraz pełni funkcję symbolu – pozwala zatrzymać się w pośpiechu życia, spojrzeć na świat z dystansu i odnaleźć sens. „Tylko sztuka figuratywna – pisał – daje wyraz naszej egzystencjalnej prawdzie”. To przekonanie nie jest jedynie deklaracją estetyczną, lecz także egzystencjalną – wynika z wiary, że obraz może stać się miejscem spotkania: z drugim człowiekiem, z tajemnicą, z samym sobą.
Dorobek obejmuje dziesiątki wystaw indywidualnych i setki zbiorowych, zarówno w kraju, jak i za granicą. Jego prace znajdują się w zbiorach najważniejszych muzeów narodowych.
Twórczość pozostaje nieustannym dialogiem – z tradycją, z czasem i z człowiekiem. Jego obrazy nie tylko przedstawiają, lecz także pytają i wskazują; są sztuką refleksyjną, w której pytanie o sens obrazu splata się z pytaniem o sens istnienia. To malarstwo, które nie boi się trudnych tematów, a jednocześnie zachowuje przestrzeń dla nadziei, człowieczeństwa i spotkania z drugim człowiekiem.