Sztukę Ryana McGinnesa charakteryzuje krzykliwa kolorystyka, natłoczenie motywów i ekspresyjny styl, który przypomina estetykę ulicznego graffiti. Jak pisze sam artysta, pracuje instynktownie, co pozwala mu czerpać w swojej sztuce z tego, co nagromadziło się w obszarze jego podświadomości. Choć zaczyna swoje kompozycje od szkiców, podczas pracy nad obrazem instynktowne działanie doprowadza go do niezamierzonych efektów. „Pozwalam się prowadzić malarstwu. Podążam za malarstwem” – wyznaje artysta. Wszystko to wydaje się dobrze widoczne w jego sztuce, sprawiającej wrażenie zapisu barwnego strumienia świadomości. Wydaje się, że to kolor jest właśnie tym, co determinuje wyraz twórczości McGinnesa. Artystę charakteryzuje również pewnego rodzaju dezynwoltura w wypowiedziach o własnej twórczości, którą przedstawia jako praktykę automatyczną i pozbawioną pompatycznych, wysokich treści: „Po prostu chcę zrobić obraz, który będzie jak najbardziej cool” („I just want to make the coolest painting possible”). McGinnes jest nowojorskim artystą, wychowanym w Virginia Beach na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Oddziałała tam na niego rozwinięta kultura surferów oraz deskorolkarzy z charakterystyczną dla nich wizualnością. Artysta odbył również staż w Muzeum Andy’ego Warhola w Pittsburghu. Wydaje się, że praktyki graficzne ojca pop-artu również wywarły wpływ na twórczość McGinnesa. Zauważalne jest to w motywach wywiedzionych z popkultury, często widocznych w kompozycjach omawianego artysty – kwiatowe wzory i nieco naiwne czaszki, jakby wyjęte ze szkolnego, uczniowskiego zeszytu. Również fakt powielania tych wzorów w grafice, wydaje się analogiczny wobec praktyk pop-artu.