„Poczucie tożsamości rozumiem jako świadomość ograniczoności własnego ciała. Ciało w tym przypadku jest obszarem, w którym znajduje się całość człowieka. Dzięki poczuciu tożsamości człowiek jest w stanie wchodzić w twórcze związki z otaczającym go światem”.
Marek Sobczyk
aukcji mówi: „Ryty i toposy dotyczące relacji człowieka i zwierzęcia sięgają czasów dawnych, na przykład paleolitu (Kapłan-Zwierzę na ścianie jaskini), na przykład mitów greckich (dobrze opisują to ‘Przemiany’ Owidiusza). Wielu bogów, wielu ludzi, wiele zwierząt, wiele roślin, gwiazd, stanów natury jak woda, powietrze i innych bohaterów mitów doznawało przemian, stając się raz człowiekiem, raz zwierzęciem, raz rośliną, a czasami hybrydą.
Co robi człowiek wobec zwierzęcia, ile w tym pychy, dominacji, okrucieństwa, ile troski? Poświęciłem tym zagadnieniom kilka obrazów (‘Obraz o namiętności’, ‘Kobieta płonie’ (obraz w zbiorach Muzeum Sztuki w Łodzi, ‘Człowiek wystawia psa na palące promienie słońca’). Akurat w tym obrazie (‘Człowiek wystawia…’) mogło chodzić o pychę i okrucieństwo, i o diaboliczność człowieka. Powstała nawet pewna struktura przestrzenna z cegieł, która w pewnym sensie lepiej buduje ten efekt, o który mogło mi chodzić”.
Propozycja artystyczna Sobczyka wykracza poza dwuwymiarowość malarskiego płótna. Autor zdecydował się na urealnienie przedstawionej sceny, zestawiając namalowane przez siebie cegły z realnymi cegłami dziurawkami, na których stoi obraz. Ten namacalny element rzeczywistości nie tylko wychodzi poza przestrzeń obrazu, lecz przede wszystkim akcentuje skojarzenia z burzonym murem czy demontowanym piecem. Namalowana przez Sobczyka scena, jak większość tematów, które artysta porusza w swojej twórczości, ma inspirację w realności. Tę charakterystyczną cechę malarstwa Sobczyka zauważał Marek Krajewski: „Codzienne doświadczenia, błahe z pozoru obserwacje otoczenia, notki prasowe, poprzez powtórne nadanie im nazwy, stają się osnową narracji, przestają milczeć lub mówić językiem, w którym zwykliśmy je rozumieć, zaczynają opowiadać historię, której nie zwykliśmy od nich słuchać. Umieszczenie ich w obrazie sprawia, że nie tylko zaczynamy rozważać każdy z nich z osobna, ale również bliżej przyglądamy się tym, które nas otaczają na co dzień” (Marek Krajewski, Co? Sztuka. Czym? Malarstwem, [w:] Marek Sobczyk. Dokładność i Doskonałość Obrazu, katalog wystawy, Bunkier Sztuki, Kraków 2001, s. 50).
W swoich rozważaniach Marek Krajewski poruszał również odniesienia malarstwa artysty do rzeczywistości: „Obrazy Sobczyka nie mają ram. Nie muszą ich mieć, bo choć artysta często je przekształca, przemalowuje, nie kończy, to są kompletnymi strukturami, niczego w nich nie brakuje i nie ma obawy, że ktoś je weźmie za coś innego. Zbyt wyraźnie i ostentacyjnie są obrazami, aby było to możliwe. Rama jest im niepotrzebna również dlatego, że choć są niezaprzeczalnie czymś różnym od rzeczywistości, to jednocześnie dzięki niej istnieją i są z nią genetycznie powiązane, nie ma więc potrzeby ich od niej sztucznie oddzielać” (Marek Krajewski, Co? Sztuka. Czym? Malarstwem, [w:] Marek Sobczyk. Dokładność i Doskonałość Obrazu, katalog wystawy, Bunkier Sztuki, Kraków 2001, s. 54).
Prezentowana w kolekcji praca „Człowiek wystawia psa na palące promienie słońca” z 1987 ma swój siostrzany obraz. Jest nim dzieło „Kobieta płonie” z 1986, w którym płonąca kobieta ratuje małe zwierzę. Obraz ten znajduje się w zbiorach Muzeum Sztuki w Łodzi.