„Ofelia, bohaterka szekspirowskiego „Hamleta”, tak bardzo bliska Prerafaelitom, dla których piękno kobiety było głównym motywem ich twórczości, stanowi wyzwanie, aby połączyć klasykę z odrobiną współczesności. Nie sposób jednak uciec od tej najbardziej znanej w historii malarstwa „Ofelii" Johna Everett'a Millais'a, która do dziś inspiruje kolejne pokolenia twórców. Podejmując na płótnie ten temat celowo zatem postanowiłem umieścić postać głównej bohaterki zwróconej głową w lewą stronę kadru i zachować w ten sposób nawiązanie do kompozycji Millaisa. Moją ideą było jednak delikatne uwspółcześnienie bohaterki, dodając jedynie element klasyki w postaci wplecionych we włosy białych lilii symbolizujących niewinność. Ofelia ubrana jest tutaj w bliżej nieokreśloną białą szatę, dającą odbiorcy szersze pole do interpretacji czasu, w jakim osadzona jest akcja obrazu. Czy to na pewno Ofelia Szekspira? Jej lekko rozchylone usta, zwrócone w stronę widza pozostawiają nutę tajemnicy. Czy może jeszcze coś powie? Czy może już nie żyje? Jej jasna postać kontrastuje z mrocznym tłem oraz ciemną, delikatnie oblewającą ciało wodą. Całość kompozycji zamknięta jest w kwadracie, z prawą ręką bohaterki skierowaną po przekątnej kadru w stronę widza. Kontrapunkt stanowią unoszące się na wodzie nenufary – najbardziej kolorowy element obrazu, wskazujący na to, że jest tutaj jeszcze życie”. Konrad Hamada