Julian Boss-Gosławski był związany ze środowiskiem poznańskich artystów, m.in. wraz z Alfredem Lenicą należał do awangardowej grupy „4F+R” (forma, farba, faktura, fantastyka + realizm), która deklarowała zerwanie z impresjonizmem, naturalizmem, eklektyzmem i wyjście ze sztuką na ulice, do zwykłych ludzi. Nowym nośnikiem miały być zdobycze surrealizmu, abstrakcjonizmu i ekspresjonizmu. Ten ostatni był mocno widoczny w działaniach rzeźbiarza, zwłaszcza ze względu na materiał, którego używał. Był to spawany metal. W pracach, które powstały między 1955 a 1965 wyraźnie widoczne były wpływy rzeźb angielskich rzeźbiarzy takich jak m.in. Lynn Chadwick, który eksperymentował z użyciem żelaza, brązu czy miedzi. Fascynacja tymi surowymi materiałami była szerszym zjawiskiem, które można łączyć z przeżyciami wojennymi i szukaniem nowej formy ekspresji bolesnej traumy, która dotknęła ludzkość. Poszarpane, ostre krawędzie metalu idealnie oddawały rozpad humanizmu i wszelkich norm społecznych. Dla Bossa-Gosławskiego to właśnie spawana stal stała się głównym środkiem wypowiedzi, i to właśnie w tej technice powstały prace o znaczących tytułach: „Ekshumowany” czy „Hiroszima”. Omawiane dzieło pochodzi z okresu, gdy bazując na tych wczesnych doświadczeniach z tworzywem, artysta odszedł w stronę sztuki mniej zaangażowanej. „Robak” jest eksperymentem formalnym, w którym artysta zgłębia możliwości wyrazowe tworzywa. Używa przy tym gotowych przedmiotów takich jak podkowa, zwoje drutu czy inne metalowe destrukty i konstruuje z nich nową jakość.