Polowanie par force to jedna z najbardziej widowiskowych i ceremonialnych form łowiectwa, która przez wieki stanowiła integralny element kultury dworskiej w Europie. Właściwa forma polowania par force rozwinęła się w średniowiecznej Francji, a swój rozkwit przeżywała od XVII do XVIII wieku, szczególnie za panowania Ludwika XIV. Na dworze wersalskim polowania tego typu stały się codziennością – odbywały się niemal każdego dnia, często w towarzystwie gości zagranicznych i arystokracji. Były to wydarzenia o starannie opracowanym ceremoniale, z precyzyjnie zaplanowaną trasą, podziałem ról i rytuałami towarzyszącymi każdemu etapowi pościgu. Z czasem polowanie par force rozprzestrzeniło się na inne kraje Europy – Niemcy, Anglię, Danię, a także Polskę.
Najbardziej znane polowania par force odbywały się w majątkach takich rodów jak Potoccy, Czartoryscy, Zamoyscy, Radziwiłłowie, Braniccy czy Lubomirscy. Polowania te były wydarzeniami towarzyskimi o wysokiej randze – zapraszano na nie ambasadorów, członków dworów europejskich i lokalną elitę. Polskie polowania par force zachowywały strukturę znaną z Francji: sfory specjalnie szkolonych psów gończych były to głównie psy rasy English foxhound, jeźdźcy w mundurach łowieckich, trębacze oraz mistrz ceremonii – master. Uczestnicy tych nosili stroje inspirowane angielską lub francuską modą łowiecką – czerwone lub zielone fraki, białe bryczesy, czapki myśliwskie.
To właśnie w twórczości Jerzego Kossaka możemy zaobserwować liczne sceny polowań par force – malował je także w rozmaitych wydaniach jego ojciec, Wojciech. Najmłodszy z Kossaków przedstawiał momenty gonitwy z niezwykłym rozmachem i ekspresją. Jego obrazy pełne są dynamiki, koni w galopie i pędzących psów. Tło stanowi zwykle rozległy krajobraz, co nadaje scenom głębi i realizmu. W prezentowanej na aukcji scenie z polowania widać dbałość o jak najwierniejsze oddanie tradycyjnych łowieckich strojów i instrumentów myśliwskich. Obrazy stają się zatem wizualnym zapisem łowieckiej tradycji polskiej arystokracji i bogatego mieszczaństwa.