„Malarstwo Jarosława Jeschke wynika z bezustannej obserwacji świata, czasem widzianego bezpośrednio, czasem zapośredniczonego (...). Pierwsze duże cykle Jeschke to malowane z natury fasady bloków, garaży, fragmenty osiedlowej zabudowy, samochody. Choć uproszczone, poddane rygorowi geometrii, miały jednocześnie ‘wedutowe’ uszczegółowienie. Mogły przedstawiać fragmenty każdego modernistycznego osiedla, a jednak były konkretnymi pejzażami. Kolejne grupy obrazów coraz częściej miały za punkt wyjścia zdjęcie, kadr z filmu, jak prace dotyczące stanu wojennego. Stopniowo uwaga artysty przesuwała się w stronę skał skrajnych – z jednej strony cykl przedstawiający wybuchy (wulkanów i bomb atomowych), z drugiej zróżnicowane formy mikroorganizmów. Jeschke od pewnego momentu coraz częściej odnosi się do świata natury, za każdym razem pozostającym (choć nie zawsze wprost) w bezpośredniej relacji z człowiekiem. Jeschke, choć maluje długimi cyklami, potrafi jednak co jakiś czas zrobić́ odskok od aktualnie badanych kwestii, zawsze jednak jest to kolejna prośba zbadania możliwości własnego warsztatu”.
WOJCIECH KOZŁOWSKI, PUNKT #3 (GAZETA MALARZY I POETÓW), POZNAŃ