W pracach z cyklu „Obszarów koncentrujących” Berdyszak rozwijał ideę obrazu otwartego, pozbawionego stabilnych granic i jednoznacznego centrum. Pustka przestaje być brakiem; staje się miejscem intensywnej koncentracji uwagi, przestrzenią medytacji oraz doświadczenia niematerialności. W tym sensie prezentowana realizacja pozostaje bliska zarówno minimal artowi, jak i koncepcjom odnoszącym się do ciszy, pustki i potencjalności formy w filozofii Wschodu.
Równie istotnym dziełem w kontekście rozwoju języka artystycznego Berdyszaka pozostaje „Obraz XI” z 1968 – realizacja powstała w momencie przełomowym dla jego twórczości. Artysta odchodzi od klasycznego rozumienia prostokątnego formatu obrazu, podważając jego tradycyjną integralność poprzez nieregularne wycięcia i deformację powierzchni malarskiej. Kompozycja nie zamyka się już w geometrycznym porządku płótna; przeciwnie – otwiera się na przestrzeń zewnętrzną, ujawniając arbitralność kulturowo utrwalonych granic obrazu.
Wycięte fragmenty płótna funkcjonują jako równoprawne elementy. Berdyszak nie traktuje ich jako destrukcji formy, lecz sposób ujawniania obszaru aktywnego – niewidzialnego wymiaru dzieła. Jak mówi artysta: „Obraz rozumiem jako odwieczną tablicę. Ale jego konstruowanie kolorem, formą, rysunkiem czy iluzją przestrzeni uważam za niewystarczające. Dlatego od 1962 roku maluję obrazy, które naruszyły tę zasadę tablicy, ale tylko po to, by ją wzbogacić o nowy element, mianowicie przestrzeń sensu stricto. Od tego momentu nie maluję obrazów na ścianę, a w stosunku do ścian (…)”. (Wypowiedź Jana Berdyszaka zamieszczona w „Polsce”, 1970, s. 25). Charakterystyczna, organicznie wyprofilowana powierzchnia „Obrazu XI” sprawia wrażenie, jakby forma obrazu podlegała ciągłemu procesowi transformacji, tracąc status stabilnego przedmiotu na rzecz doświadczenia przestrzennego i percepcyjnego.