Twórczość Jadwigi Sawickiej zajmuje szczególne miejsce w polskiej sztuce współczesnej, sytuując się na styku malarstwa, sztuki konceptualnej i krytycznej refleksji nad językiem. Od początku lat 90. artystka konsekwentnie rozwija praktykę, w której słowo przestaje być przezroczystym nośnikiem znaczenia, a staje się przedmiotem analizy – formą wizualną obciążoną kulturowymi, społecznymi i emocjonalnymi konotacjami. Jej prace demaskują mechanizmy współczesnej komunikacji, ujawniając to, w jaki sposób język mediów, reklamy i dyskursu publicznego ulega uproszczeniu, instrumentalizacji i semantycznemu zużyciu.
Prezentowany w katalogu dyptyk „Złoty-plastikowa” z 2014 stanowi dojrzały przykład tej strategii. Praca składa się z dwóch płócien, na których umieszczono pojedyncze słowa: „ZŁOTY” oraz „plastikowa”. Już sam ich układ – rozdzielenie na dwa pola, a zarazem konieczność czytania ich łącznie – uruchamia napięcie między obietnicą a jej zaprzeczeniem. „Złoty” funkcjonuje tu jako emblemat wartości, prestiżu i trwałości, natomiast „plastikowa” wprowadza skojarzenia z taniością, masowością i imitacją. Zestawione razem słowa tworzą oksymoroniczną konstrukcję, odsłaniającą fałsz języka konsumpcji, w którym sprzeczne jakości bez trudu współistnieją w jednym komunikacie.
Formalnie dyptyk zachowuje charakterystyczne dla Sawickiej rozwiązania: jasne, cielesne tła o delikatnie zróżnicowanej fakturze kontrastują z ciężkimi, czarnymi literami. Typografia jest pozornie neutralna, niemal użytkowa, lecz ręczne malarskie wykonanie liter podważa jej obiektywność. Ślady pędzla, nierówności i miejscowe zagęszczenia farby wprowadzają napięcie między językiem jako systemem a językiem jako materią. Słowo zostaje tu dosłownie „wcielone” w obraz – traci lekkość komunikatu, zyskując fizyczną obecność.
Istotną rolę odgrywa również wybór rodzaju gramatycznego i formy przymiotnikowej. „Złoty” i „plastikowa” nie wskazują jednoznacznie na konkretny obiekt, lecz funkcjonują jako fragmenty niedokończonej frazy. To zawieszenie znaczenia zmusza widza do aktywnej interpretacji i uruchamia mechanizm projekcji: każdy może dopowiedzieć własny „złoty”, „plastikowy” przedmiot, obietnicę lub narrację. Sawicka pokazuje w ten sposób, jak język reklamy operuje półsłówkami i sugestiami, pozostawiając odbiorcy iluzję wyboru i sensu.
„Złoty-plastikowa” wpisuje się w szeroki projekt artystki polegający na krytycznym badaniu codziennego języka – jego poetyki, afektywności i manipulacyjnego potencjału. Słowo, wyjęte z obiegu medialnego i przeniesione na płótno, zostaje spowolnione i obciążone refleksją. Praca nie oferuje jednoznacznego komentarza ani moralizującej puenty; zamiast tego działa poprzez subtelne przesunięcie sensów, ujawniając mechanizmy, które na co dzień pozostają niewidoczne.
W dyptyku Sawickiej język nie służy komunikacji, stając się polem napięcia między znaczeniem a jego utratą. To sztuka milczenia słów – pokazująca, że we współczesnej kulturze nadmiaru komunikatów właśnie cisza, pauza i niedopowiedzenie mogą mieć największą siłę krytyczną.
„(…) kolory ‘pastelowe’ w intencji mają ujmować subtelnością, w praktyce często są mdłe, ale ta mdłość w kontraście ze zdecydowaniem liter tworzy interesujące mnie napięcie. Myślę też o różnych potrawach z dodatkiem mleka i śmietany, o uwodzicielskich nazwach kolorów farb do ścian („kremowa delikatność” itp.), także o sytuacjach kolorystycznych, jakie tworzą się w zestawieniach: ciało i bielizna. Aspiracje i frustracje wynikające z pragnienia osiągnięcia jakiegoś efektu i ciągłego zderzania się ze zdradziecką naturą materii”.
Jadwiga Sawicka