Inger Borchsenius należy do tych postaci, które pojawiają się w historii Gdyni niemal na marginesie, a jednak doskonale oddają charakter miasta lat trzydziestych: młodego, ambitnego, otwartego na przybyszy i ludzi różnych kultur. Urodzona w Danii w 1909 roku, dzieciństwo i młodość spędziła częściowo w Grudziądzu, gdzie od 1922 roku uczyła się w Pomorskiej Szkole Sztuk Pięknych Wacława Szczeblewskiego. Kiedy szkołę przeniesiono w 1933 roku do Gdyni, Borchsenius przyjechała wraz z nią i szybko znalazła swoje miejsce w miejscowym środowisku artystycznym.
Uważano ją za jedną z najzdolniejszych uczennic Szczeblewskiego. Specjalizowała się w portrecie, malowanym realistycznie, ale lekko i bez sztywności, z dużą łatwością uchwycenia podobieństwa modela. W Gdyni zdobyła powodzenie przede wszystkim jako autorka reprezentacyjnych wizerunków wykonywanych na zamówienie. Portretowała ludzi tworzących elitę miasta: kapitanów i ich żony, dyrektorów, urzędników oraz przedstawicieli władz. W jej obrazach utrwalała się więc nie tylko fizjonomia konkretnych osób, lecz także aspiracje nowoczesnej Gdyni, która bardzo szybko budowała własny prestiż.
O Borchsenius wspomina Grzegorz Piątek w książce „Gdynia obiecana”, opisując ją jako duńską portrecistkę związaną z Pomorską Szkołą Sztuk Pięknych i miejscowym środowiskiem towarzyskim. Jej obecność dobrze wpisuje się w opowieść o Gdyni jako mieście kosmopolitycznym, w którym spotykali się polscy urzędnicy, skandynawscy inżynierowie, marynarze i przybysze z różnych części Europy.
W 1938 roku odbyła się jej indywidualna wystawa, na której pojawili się między innymi komisarz rządu Franciszek Sokół oraz przedstawiciele władz Kopenhagi. Rok później artystka wróciła do Danii, gdzie kontynuowała naukę i rozwinęła dalszą karierę portrecistki. W zbiorach Muzeum Miasta Gdyni zachowało się kilka jej prac, w tym autoportret oraz pastel „Uczta”, a więc barwny ślad środowiska szkoły i beztroskiej atmosfery przedwojennego miasta.