„Rytm linii na białym tle staje się gęstszy i rozprzestrzenia się, stawiając pytanie o dynamikę kompozycji. Czy ma ona sugerować przyspieszenie, czy też zgodnie z teorią unizmu, dążyć do optycznego spokoju i jednolitości, gdzie poza płótnem nie ma nic poza kontynuacją tej samej neutralnej przestrzeni. Nowe dzieła Stażewskiego zaprzeczają jednostajności unizmu i ciągłości jego wcześniejszych prac, dążąc do stworzenia kompozycji z wyraźnym napięciem między spowolnionym rytmem a interwencją kontrastującej linii lub barwy”.
Urszula Czartoryska, O Henryku Stażewskim, „Miesięcznik Literacki”, 1974 nr 6
W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, Henryk Stażewski zainaugurował nową serię dzieł, w których dominującym motywem stały się linearnie ułożone czarne linie na białym tle podłoża. Artysta eksperymentował z różnorodnymi układami tych linii, od pojedynczych, swobodnie rozrzuconych, przez skupiska linii, aż po równoległe układy. Stażewski rozwijał swoją „kreskowaną” serię obrazów, wprowadzając różne warianty kolorystyczne linii. zaczął łączyć prace w dyptyki i tryptyki, a z czasem w jego dziełach pojawił się coraz większy porządek. Artysta upraszczał kompozycje, wcześniej rozproszone linie zaczynały układać się równolegle. Zmniejszała się dynamika i kierunkowe napięcia w kompozycjach. „Rzeczywistość, zdominowana przez geometrię, zostaje sprowadzona do minimalnej liczby linii lub płaszczyzn. jest to efekt obserwacji ruchu równoległych linii, które oddalają się od siebie lub przecinają, wraz z pustką zawartą między nimi”