Prace Musiałowicza cechuje głęboki humanizm, który najpełniej ujawnia się w sposobie w jakim artysta konstruował swoje kompozycji plastyczne. Artysta posługiwał się schematami kompozycyjnymi, które wykrystalizowały się po jego podróży do Holandii (1956) i Francji (1957), i które obowiązywały w twórczości artysty aż do jego śmierci. W twórczości Musiałowicza, zarys ludzkiej sylwetki prawie zawsze stanowi punkt wyjścia do dalszych indywidualnych rozważań nad nieoznaczonością i kruchością ludzkiego istnienia, co przywodzi na myśl prace z cyklu „Corpes de dames” Jana Dubufetta. Jak przyznawał sam artysta „w malarstwie chodzi o to, aby patrzący na obraz znaleźli prawdy wiary i niepokoju, aby znaleźli treść i myśli moje. Bo tylko ten ma prawo do malowania, dla którego twórczość stanowi treść myśli i życia. Bo malarstwo to człowiek! Sam człowiek, który maluje, aby znaleźć siebie i to co w nim jest, co łączy indywidualne doznania ludzkości” (Henryk Musiałowicz: Malarstwo i Rzeźba, Płocka Galeria Sztuki, lipiec-sierpień 2014, Płock: Płocka Galeria Sztuki, 2014, s. 9). Ostra, często czarno-czerwona, kontrastująca kolorystyka, nieprecyzyjne formy, jakby ciosane z impetem i nieprzywiązywanie wagi do estetycznej warstwy wyrazu artystycznego cechujące twórczość Musiałowicza, przywodzą na myśl język malarstwa ekspresyjnego. Dodany do tego przekazywany w dziele niepokój, głęboka refleksja nad kondycją człowieka i figury zarówno zwierzęce jak i ludzkie, przejawiające się w kolejnych cyklach prowadzą do konstatacji, że gdy mówimy o przejawach ekspresji w twórczości polskich artystów, nie możemy przejść obojętnie obok tego indywidualisty.