Eugeniusz Eibisch był polskim malarzem i pedagogiem, zaliczanym do czołowych przedstawicieli koloryzmu. Urodził się w Lublinie, studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie m.in. u Jacka Malczewskiego i Wojciecha Weissa, a w 1922 roku, dzięki stypendium, wyjechał do Paryża i wszedł w krąg artystów École de Paris. Eugeniusz Eibisch wystawiał swoje prace już w okresie międzywojennym, a paryskie doświadczenia na długo ukształtowały jego sposób myślenia o obrazie. Po 1945 roku wrócił do Polski i związał się z krakowską Akademią Sztuk Pięknych, gdzie odegrał ważną rolę jako nauczyciel kolejnych pokoleń malarzy. W źródłach często podkreśla się jego konsekwencję. Przez lata rozwijał własny język malarski, pozostając wierny pracy z kolorem i materią farby. Nie zabiegał o rozgłos, ale zapisał się jako ważna postać polskiego malarstwa XX wieku.
W jego obrazach często najpierw „słychać” kolor i nastrój. Tak jest też w przypadku dzieła prezentowanego w katalogu. Obraz jest dość ciemny, jakby oglądany wieczorem albo w cieniu. Tło ma odcienie brązu, a na tym tle najmocniej wybrzmiewają zielenie – zgaszone, wielotonowe, miejscami cieplejsze, miejscami chłodniejsze. Nie ma tu jednej, prostej barwy, wszystko jest lekko przytłumione i „wymieszane”, jakby malowane z pamięci i z wrażenia, a nie z fotograficzną dokładnością.
Żeby ta ciemna gama nie była ciężka, artysta wprowadza jaśniejsze przełamania w postaci kremowych i delikatnie różowawych plam oraz chłodny akcent w bielach, który rozjaśnia kompozycję i daje jej „oddech”. To właśnie takie proste, czytelne kontrasty (ciepłe-chłodne, ciemne-jasne) sprawiają, że obraz jest spokojny, ale nie monotonny. Eugeniusz Eibisch tworzył sztukę opartą właśnie na barwie i świetle, z bardzo osobistym, wyciszonym spojrzeniem na świat – i tutaj czuć to od pierwszego spojrzenia.