„Od połowy lat 90–tych widać w jej obrazach wyraźne uproszczenie formy i kompozycji, rezygnację z rozbudowanych scen. Na jednym obrazie pojawia się samotny, centralnie umieszczony przedmiot. (...) Stopień intensywności przywołanych obrazów pozostaje jednak niezmiennie duży. Niezmiennie odczuwalny pozostaje również emocjonalny stosunek artystki do malowanych przez siebie obiektów. Jest to stosunek afirmacji i czułości”.
Jerzy Hanusek