Prace tkackie Zygmunta Łukasiewicza w świecie tkaniny artystycznej zajmują szczególne miejsce, to jeden z nielicznych artystów, których głównym środkiem wyrazu w tkaninie artystycznej obok splotu stał się kolor. Podczas gdy tkanina po symbolicznej dacie roku 1962 i pierwszym Biennale w Lozannie stała się wyraźnie „sploto-centryczna”, niewielka grupa artystów nadal podchodziła do zagadnień tkaniny postrzegając ją również jako zjawisko optyczne. Za wzrokocentryzmem kryję się podbudowa teoretyczna i technologiczna wyniesiona ze studiów, które artysta prowadził pod okiem Wojciecha Sadleya i Zofiii Brzomińskiej-Lis na co wskazywała Jolanta Rudzka Habisiak: „(…) Komplementarnym elementem dzieł Łukasiewicza jest proces barwienia przędzy. Już w czasie studiów, pod okiem Zofii Brzomińskiej-Lis, farbowanie stało się dla niego długotrwałym twórczym aktem, wręcz malowaniem przędzy. Osiągnął w tym prawdziwe mistrzostwo, tworząc kilkadziesiąt odcieni jednego koloru. Obecnie przekazuje swoje doświadczenia w barwieniu, zwłaszcza z wykorzystaniem barwników naturalnych, pokoleniom studentów w łódzkiej i warszawskiej uczelni. (…) Kursy poprowadzone przez Zygmunta Łukasiewicza w asyście Izabeli Walczak do dzisiaj są wspominane z wielkim uznaniem i sympatią, dzięki artystycznemu podejściu, profesjonalizmowi, ale także wyjątkowej osobowości prowadzącego”. (Jolanta Rudzka Habisiak, „Zygmunt Łukasiewicz – Magia tkaniny”)