Bartek Materka z pełną mocą ujawnia formalne walory dziedziny, kompulsywne czucie farby, płótna czy jakości kompozycyjnych etc. Można oczywiście byłoby umieścić go w którejś z malarskich tradycji, wskazać antenatów, tło zmian czy pochodzenie wątków (relacja fotografia –- malarstwo). Jednak to nie symptomy konkretnej dziedziny sztuki wydają się tu najciekawsze, ile adekwatność wyboru jako postawy
artysty. Sztuka Bartka Materki, pomimo ikonicznych i technicznych podobieństw, nie musi być rozpatrywana w jego ramach. Jest niejako ufundowana na osobności bazującej na osobowości. To nie gra formalna, ale raczej sposób widzenia (postawa właśnie) stoi u jej początków. Nie mamy do czynienia z patentowaniem pomysłów, rytualnym powtarzaniem motywów, ogrywaniem kolejnych, sprawdzonych serii”.
Stanisław Ruksza, Tekst kuratorski do wystawy
„Gdzie masz czapkę?”, CSW Kronika w Bytomiu