Arika Madeyska przyznała Elżbiecie Dzikowskiej, że „kręci się ciągle w koło”, uznając właśnie tę formę jako najdoskonalsze pole nieustannej eksploracji. Owa fascynacja pojawiła się w twórczości artystki wraz z jej wizytą w domu Wassily’ego Kandinsky’ego, gdzie „obrazy kół” wywarły na niej niezapomniane wrażenie. Doświadczenie mistyki form okrągłych jest szczególnie widoczne w pełnych smaku, estetyki i delikatności kompozycjach Madeyskiej. W swoich subtelnych płótnach z niezwykłym wyczuciem dobierała odpowiednią kolorystykę. Wykorzystując odcienie beżów, różów, błękitów i brązów uzyskiwała tu rozmarzony, kobiecy nastrój. Jednocześnie dzieła artystki kryją w sobie coś niepokojącego i niedopowiedzianego, sytuującego je na granicy realizmu, surrealizmu oraz abstrakcji.