„Układy, a może lepiej – za Heideggerem – kompleksy narzędziowe Czarnackiego sugerują wielość, dynamikę, przepływ energii (...) Sprawiają wrażenie jedynie chwilowych, zamrożonych stadiów bardziej skomplikowanych procesów, które są ulotnymi fazami transformacyjnymi energii, siły, ruchu czy fali powietrza. (...) Nic w tej rzeczywistości nie sugeruje trwałości, przeciwnie, chodzi tu raczej o uchwycenie nieuchwytnego lub przedstawienie nieprzedstawialnego - według słów Lyotarda. Prawdziwym przedmiotem tej sztuki jest eksperyment, co stawia ją na czele lyotardowskiego pochodu nowoczesności i czyni ją prawdziwie awangardową w jego rozumieniu, ponieważ jej esencją jest wieczna
zmienność eksperymentu”.
Ewa Bobrowska