„Te niczyje, bezpańskie obiekty dzięki Agnieszce Apoznańskiej znowu stają się potrzebne. Artystka przywraca im godność. Przecież też mają duszę… Porcelanowe postacie z twarzami - maskami, choć wydają się kruche, bezbronne kryją w sobie głęboko skrywane tajemnice. O zimnych, ceramicznych kolorach, niektóre z perfekcyjnie odmalowanymi szczegółami, inne prawie abstrakcyjne, rozmyte, nierealne jakby przywołane zza światów. Zaciągnięte mgiełką, pozbawione konturów - zabieg techniczny chętnie eksploatowany przez malarkę”. Kama Zboralska