„Tradycyjne symbole są zużyte i przeważnie dość jałowe – określają stereotypy. Stosunkowo łatwa i także już wykorzystana jest naturalna symbolika barw, linii czy liczb. Sztuka stale tworzy nowe symbole; jej znaczenie polega na tym, że w bez przerwy zmieniającym się świecie dostarcza nowych form symbolicznych, które są w stanie wyrazić nową rzeczywistość i nowego człowieka. Wydawało mi się, że oprócz wszelkich symboli obrazowych, występujących także w sztuce przedstawiającej – a moja często taką właśnie jest – są sytuacje, w których nie ma obrazu, ale istnieje działalność symboliczna. Wynika ona z samego procesu kreacji, z operowania materią malarską, a przede wszystkim – z dynamiki formy, która ustanawia działania symboliczne w obrazie albo z procesu technologicznego, który podsuwa na przykład kolejność pewnych czynności, ilość użytych farb czy ich mieszanin. Wszystko to w pełni sytuacji nabiera symbolicznego znaczenia, stając się specyficznym malarstwem symbolem, który nie odwołuje się do jakiegoś przedmiotu poza malarstwem, tylko do samego procesu twórczego i do technologii. Uznałem, że ta właśnie symbolika staje się ciekawsza i bardziej nośna niż inne. Pierwszej z nich można zbyt łatwo się nauczyć – pewne przedmioty są w sposób mechaniczny łączone z jakimiś symbolicznymi sytuacjami…”.
Stanisław Fijałkowski