Zaprezentowana praca nawiązuje do słynnego obiektu autorstwa Marcela Duchampa, pierwszej pracy ready-made, którą artysta pokazał publiczności w 1913. Było to odwrócone koło przytwierdzone do stołka, które miało charakter interaktywny, ponieważ widz mógł wejść w interakcje z kołem poprzez poruszanie go. Praca Marka Sobczyka nawiązuje bezpośrednio do pracy francuskiego artysty. Jak artysta opisał pracę w katalogu „’Muzeum’ w cudzysłowie”:
„W 1913 roku z wystawy zaginęło Koło rowerowe* (ready made), zostało ukradzione zapewne nie jako ready made, a jako dzieło sztuki. Artysta wykonujący pracę do „muzeum” w cudzysłowie odnalazł to koło po 100 latach już jako dzieło sztuki jedynie (nie ready made), koło bez obręczy, więc nieużyteczne jako rowerowe, za to z aurą promieni, pewną świętą** aurą towarzyszącą tylko pewnym artystom i tylko niektórym ich dziełom.
* koło mówi: jako koło rowerowe nigdy nie zaginęłom, ale też nigdy jako koło rowerowe się nie odnalazłom. ** jest miesięcznik „Promień Eucharystii”(Marek Sobczyk, „’Muzeum’ w cudzysłowie”, Warszawa 2018, s. 70).
W swoim kształcie praca Marka Sobczyka nawiązuje do słynnego ready-made, jednak wyróżnia ją kilka elementów – zamiast koła artysta zamieści stalowe pręty, stołek natomiast został zastąpiony metalowym podium. Praca należy do cykli powstałego na potrzeby „muzeum w cudzysłowie”. Była to indywidualna potrzeba odpowiedzi artysty na zjawisko gromadzenia kolekcji, powstawanie nowych muzeów, wydawania opracowań oraz katalogów. Sobczyk za pomocą poszczególnych środków artystycznych poddawała analizie styl, jak i nazwisko artysty „tworząc niejako w jego imieniu własne dzieła” (Hanna Wróblewska, ’Muzeum’ w cudzysłowie, Warszawa 2018, s. 2). Autor wchodził w dialog ze sztuką, historia sztuki oraz kulturą.